Współzałożyciel giełdy Binance, Changpeng Zhao, znany szerzej jako CZ, opowiedział się za wprowadzeniem systemu paszportyzacji licencji kryptowalutowych w krajach zrzeszonych w ASEAN. Zdaniem przedsiębiorcy takie rozwiązanie mogłoby znacząco uprościć proces uzyskiwania zezwoleń regulacyjnych, obniżyć koszty związane z obsługą prawną i compliance oraz zwiększyć konkurencję na regionalnym rynku aktywów cyfrowych.
ASEAN, czyli Stowarzyszenie Narodów Azji Południowo-Wschodniej, zrzesza dziesięć krajów regionu, w tym Singapur, Indonezję, Malezję, Tajlandię czy Filipiny. Każde z tych państw prowadzi obecnie własną, odrębną politykę regulacyjną wobec branży kryptowalutowej, co oznacza, że firma chcąca działać na kilku rynkach jednocześnie musi przechodzić osobne procedury licencyjne w każdym z nich.
Na czym polega paszportyzacja licencji
Koncepcja paszportyzacji licencji, znana już z innych sektorów finansowych, w tym z regulacji unijnych, zakłada, że podmiot uzyskujący zezwolenie na działalność w jednym kraju członkowskim mógłby na tej podstawie prowadzić działalność również w innych państwach danego bloku, bez konieczności przechodzenia od nowa całego procesu licencyjnego. W praktyce oznacza to wzajemne uznawanie licencji przez regulatorów poszczególnych krajów.
Źródło: cointelegraph.com
Dlaczego CZ popiera takie rozwiązanie
Współzałożyciel Binance argumentuje, że wprowadzenie paszportyzacji w regionie ASEAN przyniosłoby korzyści zarówno firmom kryptowalutowym, jak i całemu rynkowi. Wśród kluczowych zalet takiego podejścia wymienia się:
- uproszczenie i przyspieszenie procesu uzyskiwania zezwoleń regulacyjnych
- obniżenie kosztów compliance ponoszonych przez firmy działające na wielu rynkach jednocześnie
- zwiększenie konkurencji między podmiotami oferującymi usługi kryptowalutowe
Te trzy elementy, według CZ, mogłyby wspólnie przyczynić się do szybszego rozwoju branży kryptowalutowej w regionie, przy jednoczesnym zachowaniu odpowiedniego poziomu nadzoru regulacyjnego.
Znaczenie dla firm działających w regionie
Dla przedsiębiorstw z branży kryptowalutowej, które planują ekspansję na wiele rynków Azji Południowo-Wschodniej jednocześnie, obecny system oznacza konieczność wielokrotnego powielania procesów prawnych i administracyjnych. Każdy kraj ma swoje odrębne wymogi dotyczące kapitału, raportowania czy nadzoru nad przechowywaniem aktywów klientów. System wzajemnego uznawania licencji mógłby znacząco skrócić czas potrzebny na wejście na nowe rynki oraz zredukować nakłady finansowe związane z obsługą prawną w każdym z krajów z osobna.
Konkurencja jako efekt uboczny uproszczeń
Jednym z argumentów przywoływanych przez CZ jest to, że uproszczenie procedur licencyjnych mogłoby sprzyjać większej liczbie podmiotów wchodzących na rynek, co w naturalny sposób zwiększyłoby konkurencję. W efekcie klienci końcowi, czyli inwestorzy i użytkownicy usług kryptowalutowych, mogliby zyskać na szerszej ofercie oraz potencjalnie niższych kosztach usług, wynikających z rywalizacji między dostawcami.
Warto zaznaczyć, że propozycja paszportyzacji licencji w ASEAN pozostaje na razie stanowiskiem wyrażonym przez współzałożyciela Binance, a nie oficjalną decyzją regulatorów regionu. Wdrożenie takiego mechanizmu wymagałoby ujednolicenia standardów regulacyjnych pomiędzy poszczególnymi krajami członkowskimi oraz woli politycznej ze strony instytucji nadzorczych każdego z państw.
Dla obserwatorów rynku kryptowalutowego wypowiedź CZ stanowi kolejny sygnał, że temat harmonizacji regulacji w regionie Azji Południowo-Wschodniej zyskuje na znaczeniu. Jeśli koncepcja paszportyzacji licencji rzeczywiście zostałaby wdrożona, mogłaby stać się istotnym krokiem w kierunku stworzenia bardziej zintegrowanego rynku aktywów cyfrowych w ASEAN, ułatwiając zarówno firmom, jak i inwestorom swobodniejsze poruszanie się pomiędzy poszczególnymi jurysdykcjami regionu.