Doradca Trumpa atakuje ekonomistów

Kevin Hassett, dyrektor Narodowej Rady Ekonomicznej przy Białym Domu, skrytykował w środę autorów analiz Rezerwy Federalnej dotyczących wpływu ceł na amerykańską gospodarkę. Doradca ekonomiczny Donalda Trumpa stwierdził, że ekonomiści odpowiedzialni za badania wskazujące, iż 90 procent kosztów ceł obciąża amerykańskich konsumentów i przedsiębiorców, powinni zostać „zdyscyplinowani”.

Konflikt wokół skutków polityki celnej

Wypowiedź Hassetta stanowi część szerszej debaty na temat rzeczywistych skutków amerykańskiej polityki celnej. Analiza Rezerwy Federalnej, która stała się przedmiotem krytyki, sugeruje, że większość kosztów związanych z cłami importowymi jest przerzucana na krajowych konsumentów w formie wyższych cen towarów.

Stanowisko to pozostaje w sprzeczności z narracją administracji Trumpa, która przedstawia cła jako skuteczne narzędzie wymuszające płacenie przez zagranicznych partnerów handlowych za dostęp do amerykańskiego rynku.

Implikacje dla polityki gospodarczej

Krytyka ze strony wysokiej rangi doradcy ekonomicznego wobec instytucji tak ważnej jak Rezerwa Federalna może mieć szersze konsekwencje:

  • Wzrost niepewności na rynkach finansowych dotyczącej przyszłej polityki handlowej
  • Pogłębienie podziałów w środowisku ekonomistów na temat skuteczności ceł
  • Możliwe zmiany w sposobie prowadzenia analiz ekonomicznych przez instytucje federalne

Reakcje ekspertów

Większość niezależnych ekonomistów popiera ustalenia Rezerwy Federalnej, wskazując na historyczne dowody pokazujące, że koszty ceł są zazwyczaj przerzucane na konsumentów krajowych. Badania z poprzednich okresów stosowania wysokich taryf celnych przez Stany Zjednoczone potwierdzają te wnioski.

Perspektywa międzynarodowa

Międzynarodowe organizacje ekonomiczne, w tym Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju, wielokrotnie ostrzegały przed negatywnymi skutkami wojen handlowych dla globalnego wzrostu gospodarczego.

Wnioski i podsumowanie

Konflikt między doradcami ekonomicznymi administracji Trumpa a analizami Rezerwy Federalnej odzwierciedla głębsze różnice w podejściu do polityki handlowej. Kluczową kwestią pozostaje obiektywna ocena rzeczywistych kosztów i korzyści stosowania ceł jako narzędzia polityki gospodarczej.

Dla inwestorów i przedsiębiorców oznacza to konieczność przygotowania się na kontynuację niepewności w polityce handlowej oraz potencjalne wzrosty kosztów importowanych towarów. Długoterminowe skutki takiego podejścia do analiz ekonomicznych mogą wpłynąć na wiarygodność amerykańskich instytucji finansowych w oczach międzynarodowych partnerów.

Źródło: www.money.pl