Amerykański program bezzałogowych towarzyszy myśliwców przeszedł kolejny istotny test. Samolot bojowy YFQ-44A Fury, opracowywany przez firmę Anduril, po raz pierwszy w historii odpalił pocisk powietrze-powietrze AIM-120 AMRAAM. Próba odbyła się nad pustynią Mojave i stanowi ważny krok w rozwoju koncepcji tak zwanego lojalnego skrzydłowego, czyli bezzałogowca wspierającego załogowe myśliwce, w tym F-35.
YFQ-44A Fury to element amerykańskiego programu Collaborative Combat Aircraft (CCA), którego celem jest stworzenie flotylli bezzałogowych maszyn bojowych zdolnych do współpracy z pilotowanymi samolotami. Idea lojalnego skrzydłowego zakłada, że dron taki może wykonywać zadania rozpoznawcze, zwiadowcze, a w razie potrzeby także bojowe, odciążając pilota myśliwca i zwiększając jego szanse przetrwania w starciu z przeciwnikiem.
Czym jest program CCA i dron Fury
Program Collaborative Combat Aircraft to jedna z kluczowych amerykańskich inicjatyw modernizacyjnych sił powietrznych, mająca uzupełnić flotę myśliwców piątej generacji, w tym F-35, o bezzałogowe maszyny wspierające. Fury, tworzony przez Anduril, jest jednym z kandydatów rozwijanych w ramach tego programu.
Źródło: forsal.pl
Uzbrojenie drona
Do niedawna testy koncentrowały się głównie na aspektach związanych z lotem, nawigacją i współpracą z załogowymi platformami. Odpalenie pocisku AIM-120 AMRAAM oznacza jednak przejście do fazy sprawdzania realnych zdolności bojowych bezzałogowca, a nie tylko jego potencjału wsparcia logistycznego czy rozpoznawczego.
Przebieg testu nad pustynią Mojave
Zgodnie z informacjami źródłowymi, próbny odpal pocisku AIM-120 z pokładu YFQ-44A Fury odbył się nad pustynią Mojave. To pierwszy taki test w historii tej konkretnej platformy i istotny kamień milowy w rozwoju amerykańskiego programu CCA. AIM-120 AMRAAM to standardowy w armii amerykańskiej i wielu państwach NATO pocisk powietrze-powietrze średniego zasięgu, wykorzystywany na wielu typach myśliwców, w tym na F-35.
Warto jednak zaznaczyć, że test przeprowadzony przez Andurila nie jest światowym precedensem. Podobne próby odpalenia uzbrojenia z bezzałogowych platform bojowych wcześniej przeprowadziły już:
- Turcja
- Australia
Oznacza to, że wyścig o pierwszeństwo w uzbrajaniu bezzałogowych lojalnych skrzydłowych trwa na kilku frontach jednocześnie, a Stany Zjednoczone, mimo zaawansowania programu CCA, nie są jedynym krajem testującym takie rozwiązania w praktyce.
Co to oznacza dla przyszłości F-35
Koncepcja lojalnego skrzydłowego ma zmienić sposób prowadzenia operacji powietrznych. Bezzałogowe maszyny, takie jak YFQ-44A Fury, mogłyby w przyszłości:
- wykonywać zadania rozpoznawcze w bezpośredniej bliskości przeciwnika bez ryzyka utraty pilota
- wspierać myśliwce załogowe dodatkowym uzbrojeniem, zwiększając liczbę dostępnych pocisków w danej misji
- odciążać pilotów F-35 z części zadań taktycznych
Skuteczne odpalenie pocisku AIM-120 z pokładu bezzałogowca to dowód, że tego typu maszyny są w stanie nie tylko latać w formacji z myśliwcami, ale realnie uczestniczyć w walce powietrznej z użyciem uzbrojenia standardowo stosowanego przez załogowe samoloty.
Polska bez wybranego partnera dla F-35
W kontekście tych testów istotna jest informacja, że Polska, która posiada w swoim arsenale myśliwce F-35, dotąd nie wybrała bezzałogowego partnera dla tych maszyn. Podczas gdy Stany Zjednoczone, Turcja i Australia prowadzą już praktyczne testy uzbrojonych dronów towarzyszących, polski program w tym zakresie nie został jeszcze skonkretyzowany.
Brak wyboru takiego partnera nie oznacza automatycznie zaniedbania tematu, jednak w świetle postępów innych państw pokazuje, że Polska znajduje się obecnie na wcześniejszym etapie analizy tej technologii niż liderzy programu, tacy jak Stany Zjednoczone czy testujące podobne rozwiązania Turcja i Australia.
Test przeprowadzony nad pustynią Mojave potwierdza, że koncepcja lojalnego skrzydłowego przechodzi od fazy koncepcyjnej do praktycznych testów bojowych. Dla programów takich jak amerykański CCA to sygnał, że uzbrojone bezzałogowce mogą w niedalekiej przyszłości stać się realnym elementem operacji powietrznych prowadzonych wspólnie z myśliwcami piątej generacji, w tym F-35. Dla Polski, jako użytkownika tych samolotów, rozwój wydarzeń w USA, Turcji i Australii może być istotnym punktem odniesienia przy podejmowaniu decyzji o ewentualnym wyborze własnego bezzałogowego partnera.