Ekspertka: wiek emerytalny w Polsce na pewno wzrośnie

Temat wieku emerytalnego w Polsce wraca jak bumerang, ale tym razem chodzi nie tylko o to, kiedy przechodzimy na emeryturę, lecz przede wszystkim o to, czy kobiety i mężczyźni powinni robić to w tym samym momencie. Prof. Agnieszka Chłoń-Domińczak, dyrektorka Instytutu Statystyki i Demografii Szkoły Głównej Handlowej, nie ma wątpliwości – zrównanie progów wiekowych jest kwestią czasu, a nie „czy w ogóle”.

Polska jest jedynym krajem w Unii Europejskiej, który wciąż utrzymuje różny wiek emerytalny dla kobiet i mężczyzn. Kobiety mogą przechodzić na emeryturę wcześniej niż mężczyźni, co – jak podkreśla ekspertka – stawia nasz kraj w osobliwej roli na tle całej wspólnoty.

Polska wyjątkiem na tle Europy

Zróżnicowanie wieku emerytalnego ze względu na płeć było w przeszłości standardem w wielu europejskich systemach ubezpieczeń społecznych. Z czasem jednak kolejne państwa decydowały się na wyrównanie progów, uznając, że w obliczu rosnącej długości życia i zmieniającego się rynku pracy różnicowanie tego momentu wyłącznie na podstawie płci trudno uzasadnić. Polska pozostała w tej kwestii wyjątkiem – i to wyjątkiem coraz trudniejszym do obronienia, biorąc pod uwagę, że jesteśmy jedynym państwem członkowskim UE, które nie zdecydowało się na taki krok.

Źródło: www.money.pl

Dlaczego zrównanie wieku emerytalnego jest „nieuniknione”

Prof. Chłoń-Domińczak przekonuje, że progi wiekowe dla kobiet i mężczyzn powinny zostać zrównane. Choć źródło nie precyzuje konkretnego terminu ani docelowego wieku, samo sformułowanie użyte przez ekspertkę – że zmiana jest nieunikniona – sugeruje, że kwestia ta prędzej czy później trafi na agendę decydentów w sposób wymagający konkretnych rozstrzygnięć.

Co to oznacza w praktyce

Wyrównanie wieku emerytalnego to temat, który dotyka bezpośrednio milionów Polek. Wcześniejsze przejście na emeryturę oznacza bowiem zwykle niższe świadczenie – krótszy okres składkowy i dłuższy okres pobierania emerytury przekładają się na mniejszą sumę zgromadzonego kapitału, dzieloną przez więcej lat życia. Dyskusja o zrównaniu wieku emerytalnego to więc w praktyce także dyskusja o wysokości przyszłych świadczeń kobiet.

ZUS to za mało – potrzebne dodatkowe oszczędności

Drugim ważnym wątkiem poruszonym przez ekspertkę jest ostrzeżenie kierowane do przyszłych emerytów. Zdaniem prof. Chłoń-Domińczak, osoby planujące swoją przyszłość finansową nie mogą zakładać, że sama emerytura z ZUS wystarczy na utrzymanie dotychczasowego standardu życia.

To przesłanie wpisuje się w szerszy, od dawna obecny w debacie publicznej apel do Polaków o budowanie dodatkowych oszczędności emerytalnych. W praktyce oznacza to konieczność korzystania z rozwiązań uzupełniających system powszechny, takich jak:

  • Pracownicze Plany Kapitałowe (PPK)
  • indywidualne konta emerytalne (IKE)
  • indywidualne konta zabezpieczenia emerytalnego (IKZE)
  • inne formy dobrowolnego oszczędzania i inwestowania

Choć źródło nie wymienia tych instrumentów wprost, wskazuje jednoznacznie na potrzebę dywersyfikacji dochodów na emeryturze poza samym systemem powszechnym.

Co to oznacza dla przyszłych emerytów

Połączenie obu wątków – zapowiadanego zrównania wieku emerytalnego oraz ostrzeżenia przed poleganiem wyłącznie na ZUS – tworzy spójny obraz kierunku, w jakim może zmierzać polski system emerytalny. Z jednej strony reforma progów wiekowych może wpłynąć na to, kiedy realnie będzie można zakończyć aktywność zawodową, z drugiej – rosnąca świadomość, że sama emerytura z ZUS może nie zapewnić komfortowego poziomu życia, skłania do wcześniejszego planowania dodatkowych oszczędności.

Dla osób, które dziś planują swoją przyszłość finansową, płynie z tego jasny wniosek: warto już teraz brać pod uwagę scenariusz, w którym wiek emerytalny kobiet i mężczyzn zostanie zrównany, a jednocześnie traktować emeryturę z ZUS jako jeden, a nie jedyny, filar zabezpieczenia na starość. Choć konkretny harmonogram zmian nie został jeszcze ogłoszony, kierunek wskazany przez ekspertkę SGH sugeruje, że temat będzie powracał w debacie publicznej regularnie i z rosnącą intensywnością.