Branża kryptowalut od lat mierzy się z zagrożeniami cyfrowymi – phishingiem, atakami na smart kontrakty czy kradzieżą kluczy prywatnych. Najnowsze dane firmy analitycznej CertiK pokazują jednak, że coraz większym problemem stają się zagrożenia zupełnie inne – fizyczne. Z opublikowanego raportu wynika, że w pierwszej połowie 2026 roku napady na domy posiadaczy kryptowalut stały się najczęstszą formą tzw. wrench attacks, czyli ataków z użyciem przemocy wymierzonych bezpośrednio w konkretne osoby.
Termin wrench attack (dosłownie atak kluczem francuskim) nawiązuje do popularnego w środowisku kryptowalutowym żartu rysunkowego, w którym przestępca zamiast łamać skomplikowane zabezpieczenia kryptograficzne po prostu bije ofiarę kluczem, aż ta sama poda hasło do portfela. W praktyce określenie to obejmuje wszelkie formy fizycznego zastraszania, porwań, napadów i przemocy, których celem jest wymuszenie dostępu do środków cyfrowych.
Skokowy wzrost liczby napadów na domy
Według danych CertiK liczba udokumentowanych napadów na domy związanych z posiadaniem kryptowalut wzrosła z zaledwie jednego przypadku rok wcześniej do 20 przypadków w pierwszej połowie 2026 roku. To oznacza, że w ciągu dwunastu miesięcy skala tego konkretnego zjawiska zwiększyła się dwudziestokrotnie, co czyni je obecnie dominującą kategorią wśród wszystkich zweryfikowanych ataków tego typu.
Źródło: cointelegraph.com
Tak dynamiczny wzrost sugeruje, że przestępcy coraz częściej postrzegają posiadaczy kryptowalut jako łatwiejszy cel niż instytucje finansowe czy giełdy, które od lat inwestują w zaawansowane zabezpieczenia cyfrowe. W przeciwieństwie do banków, prywatne osoby przechowujące duże sumy w kryptowalutach rzadko dysponują ochroną fizyczną porównywalną z tą, jaką oferują profesjonalne instytucje.
Francja w centrum zjawiska
Raport CertiK wskazuje również, że problem ma wyraźnie zlokalizowany charakter geograficzny. Spośród 52 zweryfikowanych ataków typu wrench attack odnotowanych globalnie, aż 33 miały miejsce we Francji. Oznacza to, że ten jeden kraj odpowiada za ponad sześćdziesiąt procent wszystkich potwierdzonych przypadków tego rodzaju przemocy wobec posiadaczy kryptowalut na świecie.
Tak duża koncentracja przypadków w jednym państwie może wynikać z kilku czynników, choć źródło nie wskazuje bezpośrednio przyczyn tej dysproporcji. Wśród możliwych wyjaśnień, które nasuwają się w kontekście podobnych zjawisk przestępczych, można wymienić:
- rosnącą popularność kryptowalut wśród francuskich inwestorów indywidualnych,
- publiczną widoczność niektórych osób znanych z posiadania dużych zasobów cyfrowych,
- skuteczność metod śledczych, które pozwalają lepiej dokumentować i weryfikować takie incydenty niż w innych krajach.
Należy jednak podkreślić, że są to wyłącznie ogólne obserwacje kontekstowe – raport CertiK nie podaje konkretnych przyczyn tak dużej liczby ataków we Francji, a jedynie same statystyki liczbowe.
Dlaczego przestępcy wybierają metody fizyczne
Wzrost liczby napadów na domy i innych ataków typu wrench attack wpisuje się w szerszy trend, w którym przestępcy omijają zabezpieczenia technologiczne kryptowalut, atakując bezpośrednio ich właścicieli. Kryptowaluty, w przeciwieństwie do tradycyjnych rachunków bankowych, po przekazaniu kontroli nad kluczami prywatnymi dają napastnikowi natychmiastowy i często nieodwracalny dostęp do środków, bez konieczności angażowania pośredników finansowych czy obchodzenia dodatkowych zabezpieczeń instytucjonalnych.
Nieodwracalność transakcji jako czynnik ryzyka
To właśnie cecha blockchainu, która stanowi jedną z głównych zalet technologii – brak możliwości cofnięcia transakcji – w przypadku przemocy fizycznej staje się dodatkowym zagrożeniem. Ofiara napadu, zmuszona do przekazania kluczy prywatnych lub haseł, zwykle nie ma możliwości odzyskania środków po dokonaniu transferu, w przeciwieństwie do np. kart płatniczych, które można zastrzec.
Co to oznacza dla posiadaczy kryptowalut
Dane CertiK pokazują wyraźnie, że zagrożenia związane z posiadaniem kryptowalut nie ograniczają się już wyłącznie do sfery cyfrowej. Rosnąca liczba napadów na domy każe traktować bezpieczeństwo fizyczne równie poważnie, jak zabezpieczenia techniczne portfeli i kluczy prywatnych. W praktyce oznacza to potrzebę większej dyskrecji odnośnie posiadanych zasobów cyfrowych oraz świadomości, że publiczne ujawnianie informacji o zamożności w kryptowalutach może realnie zwiększać ryzyko stania się celem przestępstwa.
Raport CertiK, obejmujący pierwszą połowę 2026 roku, potwierdza, że wrench attacks – a w szczególności napady na domy – stały się istotnym elementem krajobrazu zagrożeń w branży kryptowalutowej. Wzrost z jednego do dwudziestu przypadków w ciągu roku oraz wyraźna koncentracja incydentów we Francji, gdzie odnotowano 33 z 52 zweryfikowanych ataków na świecie, wskazują, że problem ten wymaga uwagi nie tylko ze strony organów ścigania, ale i samych posiadaczy aktywów cyfrowych, którzy coraz częściej stają się celem przemocy motywowanej chęcią przejęcia kryptowalut.