Nie karty, lecz przelewy. Tu rośnie fala finansowych oszustw

{
„title”: „Przelewy, nie karty. Rośnie fala oszustw finansowych”,
„meta_description”: „NBP: wartość oszukańczych transakcji przelewami wzrosła w I kw. 2026 r. o 46,8 proc. kdk, a średnia transakcja oszustwa to 2154,4 zł.”,
„content”: „

Narodowy Bank Polski opublikował najnowsze dane dotyczące oszustw płatniczych, a wynika z nich jedno: przestępcy coraz rzadziej sięgają po klasyczne metody, jak kradzież danych karty płatniczej, a coraz częściej wykorzystują przelewy. W pierwszym kwartale 2026 roku liczba transakcji oszukańczych zrealizowanych za pomocą bezgotówkowych instrumentów płatniczych wzrosła o 3,4 proc. w porównaniu z poprzednim kwartałem. Znacznie bardziej niepokojący jest jednak inny wskaźnik – wartość tych transakcji poszła w górę aż o 46,8 proc.

Skala problemu w liczbach

Dane NBP pokazują wyraźną dysproporcję między liczbą a wartością oszukańczych operacji. Podczas gdy liczba przypadków rośnie w tempie stosunkowo umiarkowanym, wartość skradzionych środków rośnie znacznie szybciej. Oznacza to, że przestępcy nie tylko działają częściej, ale też skuteczniej – pojedyncze oszustwa opiewają na coraz wyższe kwoty.

Zgodnie z danymi banku centralnego, średnia wartość pojedynczej transakcji oszukańczej w analizowanym okresie wyniosła 2154,4 zł. To istotny wskaźnik, który pozwala oszacować, z jak dużymi stratami mierzą się poszkodowani klienci banków.

Źródło: bankier.pl

Dlaczego przelewy, a nie karty?

Tytuł doniesienia NBP nie jest przypadkowy – wskazuje na przesunięcie punktu ciężkości w metodach działania oszustów. Karty płatnicze przez lata były głównym celem cyberprzestępców, jednak systemy zabezpieczeń wokół transakcji kartowych – takie jak weryfikacja 3D Secure czy limity transakcyjne – znacząco utrudniły ten proceder.

Przelewy bankowe, zwłaszcza te realizowane w czasie rzeczywistym, dają oszustom inne możliwości działania. W praktyce sprowadzają się one najczęściej do wykorzystania:

  • metod inżynierii społecznej, czyli manipulacji skłaniającej ofiarę do samodzielnego wykonania przelewu na konto przestępcy,
  • przejęcia dostępu do bankowości internetowej lub aplikacji mobilnej ofiary,
  • podszywania się pod instytucje zaufania publicznego, takie jak banki, urzędy czy firmy kurierskie.

Choć NBP w swoim komunikacie nie precyzuje szczegółowo mechanizmów poszczególnych oszustw, sam fakt gwałtownego wzrostu wartości transakcji przy relatywnie niewielkim wzroście ich liczby sugeruje, że przestępcy skuteczniej dobierają cele i kwoty wyłudzeń.

Co oznacza wzrost wartości transakcji

Wzrost wartości oszukańczych transakcji o niemal 47 proc. przy jednoczesnym wzroście ich liczby o zaledwie 3,4 proc. to sygnał, że średnia kwota pojedynczego oszustwa rośnie. Innymi słowy, przestępcy przenoszą się w kierunku operacji o wyższej wartości jednostkowej, co może świadczyć o lepszym rozpoznaniu ofiar i bardziej precyzyjnym planowaniu ataków.

Konsekwencje dla klientów banków

Rosnąca wartość pojedynczych oszustw oznacza realne ryzyko finansowe dla klientów instytucji bankowych. Skoro średnia transakcja oszukańcza sięga ponad 2,1 tys. zł, straty pojedynczego poszkodowanego mogą być odczuwalne, a w przypadku kilku takich zdarzeń – wręcz dotkliwe dla domowego budżetu.

Dane NBP powinny być traktowane jako sygnał ostrzegawczy zarówno dla banków, jak i dla samych klientów. Instytucje finansowe monitorują tego typu statystyki, by dostosowywać systemy antyfraudowe, jednak ostateczna czujność zawsze pozostaje po stronie użytkownika bankowości elektronicznej.

Jak ograniczyć ryzyko

Choć źródłowe dane NBP nie zawierają rekomendacji, powszechnie znane zasady bezpiecznego korzystania z bankowości internetowej pozostają aktualne i warto je przypomnieć w kontekście rosnącej skali oszustw:

  1. Nie należy podawać danych logowania do bankowości ani kodów autoryzacyjnych osobom trzecim, nawet jeśli podają się za pracowników banku.
  2. Warto weryfikować odbiorcę przelewu przed zatwierdzeniem transakcji, zwłaszcza gdy zlecenie wykonywane jest pod presją czasu.
  3. Każde nietypowe żądanie przelewu, zwłaszcza pochodzące z nieoczekiwanej wiadomości czy telefonu, powinno wzbudzić czujność.

Publikowane cyklicznie przez Narodowy Bank Polski dane o oszustwach płatniczych pełnią funkcję barometru zagrożeń w polskim systemie finansowym. Wzrost wartości transakcji oszukańczych o 46,8 proc. kwartał do kwartału przy jednoczesnym umiarkowanym wzroście ich liczby jasno pokazuje, że to nie skala, lecz precyzja działań przestępców stanowi dziś największe wyzwanie dla bezpieczeństwa finansowego klientów banków w Polsce.

”
}