Polskie Siły Powietrzne zbliżają się o krok do odbioru pierwszych myśliwców piątej generacji. Zmontowany we włoskich zakładach w Cameri egzemplarz F-35A przeznaczony dla Polski wykonał lot testowy, a jego zdjęcie trafiło już do sieci. To ważny sygnał dla całego programu modernizacji polskiego lotnictwa, ponieważ aż połowa z zamówionych 32 maszyn ma powstać właśnie na Starym Kontynencie, a nie – jak można by się spodziewać – w Stanach Zjednoczonych.
F-35A to jednomiejscowy, wielozadaniowy samolot bojowy piątej generacji, zaprojektowany przez amerykański koncern Lockheed Martin. Maszyna wyróżnia się m.in. technologią obniżonej wykrywalności (stealth), zaawansowaną awioniką oraz zdolnością do wymiany danych w czasie rzeczywistym z innymi jednostkami. To właśnie ten typ samolotu ma w najbliższych latach zastąpić wysłużone konstrukcje w polskim lotnictwie wojskowym.
Pierwszy lot testowy w Cameri
Zgodnie z doniesieniami, pierwszy egzemplarz F-35A przygotowany dla Polski przeszedł lot próbny po zmontowaniu w zakładach w Cameri, w północnych Włoszech. Fakt pojawienia się zdjęcia maszyny w sieci potwierdza, że proces produkcji pierwszych polskich myśliwców tego typu nabiera realnego tempa. Lot testowy to standardowy etap w procesie odbioru każdego nowo zbudowanego samolotu – pozwala zweryfikować poprawność działania systemów pokładowych oraz osiągów maszyny przed jej ostatecznym przekazaniem odbiorcy.
Źródło: forsal.pl
Cameri – europejskie centrum produkcji F-35
Zakłady w Cameri to jeden z kluczowych ośrodków montażu i konserwacji samolotów F-35 poza terytorium Stanów Zjednoczonych. To właśnie tam powstają maszyny przeznaczone nie tylko dla Włoch, ale i innych europejskich użytkowników programu, w tym Polski. Fakt, że część polskich egzemplarzy jest budowana w Europie, a nie za oceanem, ma praktyczne znaczenie – skraca łańcuch logistyczny i wpisuje się w szerszą strategię NATO, w ramach której produkcja i utrzymanie floty F-35 są częściowo rozproszone między kilka krajów sojuszniczych.
Połowa floty z europejskiej linii montażowej
Jak wynika z informacji przekazanych w związku z pierwszym lotem testowym, Polska zamówiła łącznie 32 egzemplarze F-35A. Kluczowy jest jednak podział miejsca produkcji tej floty:
- Połowa zamówionych maszyn, czyli 16 egzemplarzy, zostanie zmontowana w europejskich zakładach w Cameri.
- Pozostała część floty ma powstać poza Europą, zgodnie z ustaleniami programu produkcji F-35.
Taki podział produkcji nie jest w programie F-35 niczym wyjątkowym – to model funkcjonujący od lat w ramach międzynarodowej współpracy przemysłowej wokół tego samolotu. Dla Polski oznacza on jednak, że część floty trafi do kraju z linii montażowej znajdującej się stosunkowo blisko geograficznie, co może mieć znaczenie logistyczne przy ewentualnych pracach serwisowych czy modernizacyjnych w przyszłości.
Co dalej z pierwszym egzemplarzem
Sam fakt wykonania lotu testowego nie oznacza jeszcze, że samolot trafił do Polski – to etap poprzedzający dalsze procedury odbiorcze i szkoleniowe, typowe dla programu F-35 realizowanego przez wszystkich jego użytkowników. Kolejne informacje o przekazaniu maszyn stronie polskiej powinny pojawiać się wraz z postępem prac w zakładach w Cameri oraz w miarę realizacji harmonogramu dostaw.
Znaczenie dla polskiego lotnictwa
Wprowadzenie F-35A do polskich sił powietrznych to jedna z najważniejszych zmian w historii krajowego lotnictwa wojskowego. Myśliwce piątej generacji różnią się od dotychczas eksploatowanych konstrukcji przede wszystkim poziomem integracji systemów i możliwością działania w ramach szerszej sieci wymiany informacji z innymi platformami – zarówno powietrznymi, jak i naziemnymi. Dla czytelników śledzących wydatki obronne i ich wpływ na gospodarkę istotne jest to, że część produkcji floty realizowana jest w Europie, co oznacza zaangażowanie europejskiego przemysłu lotniczego w realizację polskiego zamówienia, a nie wyłącznie transfer gotowych maszyn zza oceanu.
Pierwszy lot testowy polskiego F-35A w Cameri to na razie techniczny, choć symbolicznie ważny etap całego programu. Pokazuje, że produkcja zamówionych przez Polskę maszyn faktycznie postępuje, a znaczna część floty – bo aż połowa z 32 egzemplarzy – powstanie na europejskiej linii montażowej. To informacja istotna zarówno z perspektywy harmonogramu modernizacji polskich sił powietrznych, jak i szerszego kontekstu współpracy przemysłowej wokół programu F-35 w Europie.