Prawie 2 tys. zł z ZUS. Sprawdź, czy ci przysługuje

Wiele Polek przez dekady rezygnowało z kariery zawodowej, żeby zająć się wychowaniem licznego potomstwa. Inne nigdy nie zdążyły podjąć pracy, bo od razu poświęciły się prowadzeniu domu i opiece nad dziećmi. Skutek był taki, że po latach ciężkiej, choć nieodpłatnej pracy, nie przysługiwało im żadne świadczenie emerytalne. Ten stan rzeczy zmienił się dzięki wprowadzeniu tak zwanej matczynej emerytury, którą wypłaca Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Problem w tym, że nie każda uprawniona kobieta wie o istnieniu tego świadczenia i o tym, że pieniądze mogą trafiać na jej konto co miesiąc.

Matczyna emerytura to rozwiązanie skierowane do osób, które przez wiele lat pozostawały poza rynkiem pracy z powodu wychowywania dzieci. Dla wielu z nich to jedyna szansa na regularne wsparcie finansowe w wieku emerytalnym, ponieważ nigdy nie odprowadzały składek do ZUS w wystarczającej wysokości, by uzyskać własną emeryturę.

Dla kogo przewidziano świadczenie

Świadczenie ma trafiać przede wszystkim do kobiet, które zrezygnowały z zatrudnienia, aby zająć się wychowaniem gromadki dzieci, albo które w ogóle nigdy nie pracowały zawodowo. To grupa osób, które przez całe dorosłe życie wykonywały pracę domową i opiekuńczą, nie generując przy tym żadnych uprawnień do klasycznej emerytury. Zanim wprowadzono to rozwiązanie, po latach takiej pracy zostawały bez jakiegokolwiek zabezpieczenia finansowego na starość.

Źródło: forsal.pl

Trzeba jednak podkreślić, że nie jest to świadczenie dostępne automatycznie dla każdej matki. Aby otrzymać comiesięczny przelew, konieczne jest spełnienie określonych warunków ustalonych przez ZUS. Bez tego wniosek o wypłatę świadczenia nie zostanie rozpatrzony pozytywnie.

Ile można otrzymać

Z dostępnych informacji wynika, że kwota świadczenia może sięgać nawet prawie 2 tysięcy złotych miesięcznie. Dla kobiet, które nigdy nie miały prawa do żadnej emerytury, to realne i regularne wsparcie finansowe, które trafia bezpośrednio na konto bankowe.

Dlaczego to ważne

Dla osób, które całe życie poświęciły domowi i dzieciom, taka wypłata bywa jedynym stałym dochodem po zakończeniu aktywności zawodowej dzieci i wejściu w wiek senioralny. Wcześniej takie osoby musiały polegać wyłącznie na pomocy rodziny albo na świadczeniach socjalnych o innym charakterze.

Dlaczego wiele osób nie wie o świadczeniu

Mimo że program funkcjonuje już od pewnego czasu, wiele uprawnionych kobiet wciąż nie zdaje sobie sprawy, że mogą ubiegać się o takie wsparcie. Wynika to między innymi z tego, że:

  • świadczenie nie jest przyznawane automatycznie, tylko na wniosek zainteresowanej osoby,
  • trzeba spełnić konkretne warunki, o których nie każdy słyszał,
  • informacje o programie nie zawsze docierają do osób, które nigdy formalnie nie były związane z rynkiem pracy i systemem ubezpieczeń społecznych.

To pokazuje, jak ważne jest samodzielne sprawdzenie swojej sytuacji w ZUS, zamiast zakładać z góry, że świadczenie nam nie przysługuje.

Co warto zrobić

Kobiety, które przez wiele lat zajmowały się wychowaniem dzieci kosztem własnej kariery zawodowej, powinny zweryfikować, czy nie kwalifikują się do otrzymywania matczynej emerytury. Warto w tym celu:

  1. skontaktować się bezpośrednio z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych,
  2. sprawdzić, jakie dokładnie warunki trzeba spełnić, aby uzyskać prawo do świadczenia,
  3. złożyć odpowiedni wniosek, jeśli spełnia się wymagane kryteria.

Wprowadzenie matczynej emerytury to odpowiedź na sytuację, w której lata pracy wykonywanej w domu, choć niezwykle wymagające i długotrwałe, przez dekady pozostawały całkowicie niedostrzegane przez system emerytalny. Dziś dzięki temu świadczeniu kobiety, które nie miały prawa do żadnej emerytury, mogą liczyć na regularne, comiesięczne wsparcie sięgające nawet prawie dwóch tysięcy złotych. Warto sprawdzić, czy to wsparcie nie przysługuje również nam lub bliskiej nam osobie, zamiast z góry zakładać, że temat nas nie dotyczy.