Electronic Transactions Association, organizacja zrzeszająca kluczowych graczy branży płatności elektronicznych, może stać się jednym z kolejnych sojuszników świata kryptowalut. Jason Oxman, dyrektor generalny ETA, zasugerował, że jego członkowie zaczynają dostrzegać potencjał, jaki niesie ze sobą Bitcoin, co w praktyce może otworzyć drzwi do nowych partnerstw pomiędzy tradycyjnymi dostawcami usług płatniczych a startupami budującymi rozwiązania oparte na kryptowalutach.
To sygnał, który warto śledzić uważnie. Świat elektronicznych płatności od lat funkcjonuje według utartych schematów, opartych na kartach płatniczych, przelewach bankowych i systemach rozliczeniowych kontrolowanych przez duże instytucje finansowe. Pojawienie się Bitcoina jako technologii mogącej zakłócić ten porządek nie zawsze spotykało się z entuzjazmem ze strony tradycyjnych graczy. Wypowiedź szefa ETA wskazuje jednak, że nastawienie branży może się zmieniać.
Kim jest Electronic Transactions Association
Electronic Transactions Association to organizacja branżowa reprezentująca firmy zaangażowane w elektroniczne przetwarzanie transakcji płatniczych. Skupia podmioty odpowiedzialne za infrastrukturę, dzięki której możliwe są codzienne płatności kartami, przelewy oraz inne formy transakcji bezgotówkowych. Głos takiej organizacji ma znaczenie, ponieważ odzwierciedla nastroje panujące wśród firm technologicznych i finansowych stojących za globalnym systemem płatności.
Źródło: cointelegraph.com
Dlaczego głos CEO ma znaczenie
Jason Oxman, jako osoba stojąca na czele tej organizacji, ma wgląd w to, jak jej członkowie postrzegają nowe technologie i konkurencyjne rozwiązania. Jego stwierdzenie o rosnącym zainteresowaniu potencjałem disruptive Bitcoina można odczytywać jako swego rodzaju barometr nastrojów w tradycyjnej branży płatniczej, a nie jedynie prywatną opinię jednej osoby.
Co dokładnie powiedział szef ETA
Według przekazanych informacji, Oxman zasugerował, że członkowie Electronic Transactions Association mogą zacząć uznawać potencjał Bitcoina do zakłócania dotychczasowego porządku na rynku płatności. Jego zdaniem taka zmiana percepcji mogłaby prowadzić do zacieśnienia współpracy pomiędzy tradycyjnymi dostawcami usług płatniczych a startupami działającymi w oparciu o technologię Bitcoin.
Warto podkreślić, że są to zapowiedzi i przewidywania, a nie konkretne, już zawarte umowy. Źródło nie precyzuje nazw firm, dat ani szczegółów potencjalnych partnerstw, wskazuje jednak wyraźny kierunek, w którym może zmierzać branża.
Znaczenie dla rynku kryptowalut i płatności
Jeśli zapowiedzi te się potwierdzą, mogłoby to oznaczać istotny przełom dla ekosystemu Bitcoina. Startupy kryptowalutowe od lat borykają się z barierami wejścia do tradycyjnego systemu finansowego, a współpraca z uznanymi graczami z branży płatności elektronicznych mogłaby przyspieszyć proces adopcji tej technologii przez szersze grono użytkowników i firm.
- Tradycyjni dostawcy usług płatniczych zyskaliby dostęp do innowacyjnych rozwiązań technologicznych opartych na blockchainie.
- Startupy Bitcoin mogłyby skorzystać z rozbudowanej infrastruktury i zaufania budowanego przez lata przez ustabilizowane firmy płatnicze.
- Klienci końcowi mogliby zyskać łatwiejszy dostęp do usług łączących świat kryptowalut z tradycyjnymi metodami płatności.
Tego rodzaju zbliżenie dwóch odmiennych światów finansowych nie jest niczym nowym w globalnej gospodarce cyfrowej, jednak wypowiedź przedstawiciela tak dużej organizacji branżowej jak ETA nadaje tej tendencji dodatkową wagę.
Co dalej z relacjami między branżami
Na obecnym etapie trudno mówić o konkretnych, zapowiedzianych umowach czy nazwach firm, które miałyby rozpocząć współpracę. Wypowiedź Jasona Oxmana ma charakter prognozy i wyrazu zmieniającego się nastawienia w branży, a nie oficjalnego ogłoszenia nowych partnerstw. Niemniej sam fakt, że szef organizacji reprezentującej tradycyjny sektor płatności otwarcie mówi o potencjale disruptive Bitcoina, jest wart odnotowania jako element szerszego procesu zmian zachodzących na rynku finansowym.
Dla obserwatorów rynku kryptowalut oraz sektora fintech taka wypowiedź może być traktowana jako kolejny sygnał stopniowego zbliżania się dwóch dotąd odrębnych światów: tradycyjnych systemów płatności i technologii rozproszonych rejestrów. Czy zapowiadane partnerstwa faktycznie się zmaterializują i w jakiej formie, pokaże dopiero czas, jednak sama zmiana tonu wypowiedzi ze strony przedstawiciela tak istotnej organizacji branżowej stanowi wyraźny krok w stronę większej otwartości tradycyjnego sektora finansowego na innowacje związane z Bitcoinem.