Prezydent podpisał ustawę: bez opłat za przyczepy i lawety

Kierowcy podróżujący z przyczepami kempingowymi oraz lawetami mogą odetchnąć z ulgą. Prezydent Karol Nawrocki podpisał w piątek nowelizację ustawy, która znosi opłaty za przejazd po drogach krajowych dla prywatnych zestawów, których dopuszczalna masa całkowita przekracza 3,5 tony. To zmiana, na którą od dłuższego czasu czekali właściciele pojazdów rekreacyjnych oraz osoby prywatnie transportujące inne auta.

Kogo dotyczy nowelizacja

Co zmienia nowa ustawa

Do tej pory system opłat drogowych opierał się w dużej mierze na masie całkowitej zestawu. Jeśli samochód osobowy ciągnął przyczepę kempingową lub lawetę, a łączna dopuszczalna masa całkowita takiego zestawu przekraczała próg 3,5 tony, kierowca musiał liczyć się z opłatami za przejazd po drogach krajowych, mimo że pojazd był użytkowany wyłącznie do celów prywatnych, a nie zarobkowych czy transportowych w sensie komercyjnym.

Źródło: bankier.pl

Podpisana przez prezydenta nowela wprowadza zwolnienie z tych opłat właśnie dla takich sytuacji. Dotyczy to samochodów osobowych ciągnących:

  • przyczepy kempingowe,
  • lawety, czyli przyczepy służące do transportu innych pojazdów.

Kluczowym warunkiem jest to, że zestaw musi być pojazdem prywatnym, a jego dopuszczalna masa całkowita musi przekraczać 3,5 tony, co dotychczas automatycznie kwalifikowało go do systemu opłat.

Dlaczego dotychczasowe przepisy budziły kontrowersje

Problem, na który odpowiada nowelizacja, dotyczył konstrukcji systemu opłat drogowych, który różnicuje pojazdy przede wszystkim na podstawie masy, a nie faktycznego przeznaczenia. Samochód osobowy z przyczepą kempingową, mimo że służy wyłącznie celom turystycznym i rekreacyjnym, po przekroczeniu progu masy trafiał do tej samej kategorii co pojazdy komercyjne, wykorzystywane zawodowo do transportu towarów.

Podobnie sytuacja wyglądała w przypadku lawet używanych prywatnie, na przykład do przewozu własnego samochodu, motocykla czy innego pojazdu rekreacyjnego. Właściciele takich zestawów byli obciążani opłatami analogicznymi do tych, jakie ponoszą firmy transportowe, mimo braku komercyjnego charakteru przejazdu.

Praktyczne konsekwencje dla kierowców

Zmiana przepisów oznacza realne oszczędności dla osób, które regularnie podróżują z przyczepami kempingowymi, na przykład wyjeżdżając na wakacje czy weekendowe wyjazdy caravaningowe. Do tej pory musiały one uwzględniać w budżecie podróży dodatkowe opłaty drogowe wynikające z masy całkowitej zestawu, mimo że korzystały z dróg wyłącznie w celach prywatnych.

Podobnie skorzystają na tym osoby, które sporadycznie lub regularnie przewożą pojazdy na lawetach – na przykład w związku z zakupem, sprzedażą lub serwisowaniem samochodu poza miejscem zamieszkania. Zwolnienie z opłat drogowych upraszcza rozliczenia i eliminuje dodatkowy koszt, który dotychczas mógł zaskakiwać kierowców nieświadomych obowiązujących progów masowych.

Kto zyskuje najbardziej

Na zmianie najbardziej skorzystają entuzjaści caravaningu oraz osoby prywatnie transportujące pojazdy, dla których dotychczasowe przepisy oznaczały dodatkowe formalności i koszty niezwiązane z faktycznym, komercyjnym wykorzystaniem dróg.

Podpisanie nowelizacji przez prezydenta Karola Nawrockiego kończy okres, w którym prywatni użytkownicy przyczep kempingowych i lawet byli traktowani na równi z pojazdami komercyjnymi w systemie opłat drogowych. To zmiana korzystna przede wszystkim dla kierowców podróżujących rekreacyjnie, którzy odtąd nie będą musieli uwzględniać dodatkowych opłat za przejazd po drogach krajowych, jeśli ich zestaw przekracza próg 3,5 tony dopuszczalnej masy całkowitej.