Sztuczna inteligencja miała ułatwić życie zawodowe, przyspieszyć realizację zadań i odciążyć pracowników od żmudnych czynności. Okazuje się jednak, że korzystanie z AI w codziennej pracy ma swoją cenę, o której niewielu myśli na co dzień. Naukowcy z Northeastern University postanowili sprawdzić, jak korzystanie z narzędzi opartych na sztucznej inteligencji wpływa na sposób, w jaki przełożeni oceniają pracę swoich podwładnych. Wnioski nie napawają optymizmem osób, które na co dzień wspierają się AI w wykonywaniu obowiązków.
Badanie pokazało wyraźną asymetrię w ocenie efektów pracy wykonanej z pomocą sztucznej inteligencji. Gdy zadanie kończy się sukcesem, otoczenie skłonne jest przypisywać zasługę technologii, a nie samemu pracownikowi. Inaczej sytuacja wygląda w przypadku porażki lub błędu — wtedy pełną odpowiedzialność ponosi człowiek, który z narzędzia korzystał.
Co dokładnie wykazały badania naukowców
Naukowcy z Northeastern University przeanalizowali sposób postrzegania pracowników korzystających ze sztucznej inteligencji w wykonywaniu obowiązków zawodowych. Ich ustalenia wskazują na istnienie mechanizmu, który można nazwać podwójnym standardem oceny:
Źródło: forsal.pl
- gdy zadanie wspomagane przez AI kończy się powodzeniem, sukces przypisywany jest technologii, a nie umiejętnościom pracownika,
- gdy pojawia się błąd lub porażka, cała odpowiedzialność spada na osobę, która z AI korzystała.
Innymi słowy, sztuczna inteligencja w oczach przełożonych staje się współautorem dobrych wyników, ale nigdy współwinnym niepowodzeń. To sprawia, że pracownik korzystający z AI znajduje się w niekomfortowej sytuacji — ryzykuje więcej, niż mógłby zyskać.
Dlaczego szefowie tak oceniają pracę z AI
Mechanizm opisany przez naukowców wynika z tego, jak ludzie postrzegają rolę narzędzi w procesie pracy. Sztuczna inteligencja traktowana jest jako czynnik zewnętrzny, wspomagający, a nie integralna część kompetencji pracownika. W efekcie sukces łatwiej jest wytłumaczyć jakością samego narzędzia niż talentem czy zaangażowaniem osoby, która je obsługuje.
Błąd działa jednak inaczej. Skoro to pracownik zdecydował się użyć AI, zaakceptował jej wynik i przekazał go dalej, to on ponosi konsekwencje ewentualnej pomyłki. Odpowiedzialność za ostateczny efekt pracy pozostaje po stronie człowieka, niezależnie od tego, ile w danym zadaniu było udziału technologii.
Miecz obosieczny w praktyce
Autorzy badania nazywają korzystanie z AI w pracy mieczem obosiecznym. Z jednej strony narzędzia te realnie przyspieszają wykonywanie zadań i mogą poprawiać jakość efektów pracy. Z drugiej strony — jak wynika z badań — nie przekładają się na wzrost uznania dla pracownika w oczach przełożonych, gdy wszystko idzie dobrze, a jednocześnie zwiększają ryzyko obciążenia go winą, gdy coś pójdzie nie tak.
Co to oznacza dla pracowników korzystających z AI
Wnioski z badania mają praktyczne znaczenie dla osób, które na co dzień korzystają ze sztucznej inteligencji w pracy biurowej, analitycznej czy kreatywnej. Warto mieć świadomość, że:
- sukcesy osiągnięte z pomocą AI mogą nie zostać w pełni docenione jako osobista zasługa,
- błędy popełnione przy wsparciu AI wciąż traktowane są jako odpowiedzialność pracownika,
- korzystanie z narzędzi AI nie gwarantuje automatycznego wzrostu prestiżu czy uznania w organizacji.
To oznacza, że osoby korzystające z AI powinny szczególnie dbać o dokumentowanie własnego wkładu w proces pracy — od doboru narzędzia, przez formułowanie zapytań, po weryfikację i poprawę wyników. Sama technologia nie broni pracownika przed konsekwencjami błędu, a jednocześnie nie zawsze buduje jego reputację w przypadku sukcesu.
Badanie naukowców z Northeastern University pokazuje więc, że relacja między człowiekiem a sztuczną inteligencją w miejscu pracy nie jest jeszcze w pełni uregulowana także na poziomie percepcji społecznej. Zanim organizacje wypracują jasne zasady oceniania pracy wspieranej przez AI, pracownicy powinni pamiętać, że narzędzie to nie zwalnia ich z odpowiedzialności za końcowy efekt, a jednocześnie niekoniecznie przełoży się na uznanie, na jakie liczą, gdy zadanie wykonają dobrze.