Norweski koncern zbrojeniowy Kongsberg notuje najlepszy okres w swojej historii. Portfel zamówień firmy urósł do rekordowych 158 mld koron norweskich, co odpowiada około 15,6 mld dolarów. Jednym z filarów tego sukcesu jest pocisk manewrujący Joint Strike Missile, znany szerzej pod skrótem JSM, projektowany specjalnie do integracji z myśliwcem F-35. Podczas gdy kolejne kraje sięgają po tę broń, Polska od lat pozostaje w fazie deklaracji, bez konkretnej decyzji zakupowej.
Pentagon zamawia kolejną partię JSM
Najnowszym potwierdzeniem rosnącego popytu na norweski pocisk jest decyzja Pentagonu, który zamówił już czwartą partię rakiet JSM przeznaczonych dla myśliwców F-35A. To sygnał, że Stany Zjednoczone traktują tę broń jako stały element uzbrojenia swoich samolotów piątej generacji, a nie jednorazowy eksperyment technologiczny. Regularność zamówień świadczy o tym, że pocisk zdał egzamin operacyjny i logistyczny na tyle, że amerykańskie siły powietrzne konsekwentnie zwiększają jego liczbę w arsenale.
Źródło: forsal.pl
Czym jest JSM i dlaczego jest tak ceniony
Joint Strike Missile to pocisk manewrujący zaprojektowany tak, aby mógł być przenoszony wewnętrznie w komorach uzbrojenia F-35, co pozwala myśliwcowi zachować niską wykrywalność radarową. To istotna różnica w porównaniu z uzbrojeniem podwieszanym pod skrzydłami, które zwiększa sygnaturę radarową samolotu. Dzięki takiej konstrukcji F-35 może razić cele naziemne i morskie, pozostając jednocześnie trudniejszym do wykrycia przez systemy obrony przeciwlotniczej przeciwnika.
Dla producenta, czyli Kongsberga, sukces JSM przekłada się bezpośrednio na wyniki finansowe. Rekordowy portfel zamówień na poziomie 158 mld koron norweskich pokazuje, że norweska firma stała się jednym z ważniejszych beneficjentów globalnego wzrostu wydatków na modernizację lotnictwa wojskowego, opartego w dużej mierze na programie F-35.
Polska w roli obserwatora
Na tym tle sytuacja Polski wygląda na wyraźny kontrast. Nasz kraj od lat sygnalizuje zainteresowanie zakupem pocisków JSM, co ma bezpośredni związek z posiadanymi już przez Polskę myśliwcami F-35. Mimo to formalna decyzja o zamówieniu wciąż nie została podjęta. W praktyce oznacza to, że polskie samoloty F-35 mogą na razie nie dysponować pełnym potencjałem uzbrojenia, jaki jest dostępny na rynku i wykorzystywany już przez inne kraje, w tym Stany Zjednoczone.
Co oznacza brak decyzji dla polskich sił powietrznych
Brak konkretnego kontraktu na JSM nie oznacza automatycznie, że polskie F-35 są pozbawione uzbrojenia ofensywnego, jednak może wiązać się z brakiem dostępu do jednej z bardziej zaawansowanych opcji rażenia celów z zachowaniem niskiej wykrywalności samolotu. W miarę jak kolejne państwa, w tym Stany Zjednoczone, systematycznie powiększają swoje zapasy tego pocisku, przewaga technologiczna wynikająca z jego posiadania staje się coraz bardziej wyraźna.
Rosnąca lista klientów Kongsberga
Fakt, że Pentagon zamawia już czwartą partię JSM, wpisuje się w szerszy trend zainteresowania tym uzbrojeniem wśród użytkowników F-35 na świecie. Dla Kongsberga oznacza to nie tylko stabilne przychody, ale i pozycję jednego z kluczowych dostawców uzbrojenia precyzyjnego dla programu myśliwca piątej generacji. Rekordowy portfel zamówień firmy potwierdza, że popyt na JSM nie jest chwilowym zjawiskiem, lecz elementem długofalowej strategii zbrojeniowej wielu państw korzystających z F-35.
- Portfel zamówień Kongsberga sięga rekordowych 158 mld koron norweskich, czyli około 15,6 mld dolarów.
- Pentagon zamówił już czwartą partię pocisków JSM dla myśliwców F-35A.
- Polska deklaruje zainteresowanie JSM od lat, ale nie podjęła jeszcze decyzji o zakupie.
Sytuacja pokazuje wyraźny kontrast między tempem decyzji zakupowych innych państw, w tym Stanów Zjednoczonych, a postawą Polski, która mimo posiadania floty F-35 wciąż nie sfinalizowała umowy na pociski JSM. Dla Kongsberga każda kolejna decyzja zakupowa, taka jak najnowsze zamówienie Pentagonu, to potwierdzenie mocnej pozycji rynkowej i podstawa rekordowego portfela zamówień. Dla Polski natomiast pytanie o termin ewentualnej decyzji pozostaje otwarte, a każdy miesiąc zwłoki oznacza pozostawanie poza gronem państw, które już teraz systematycznie wzmacniają arsenał swoich myśliwców F-35 tym uzbrojeniem.