Główne wydarzenie tygodnia
W środę 6 maja 2026 r. Rada Polityki Pieniężnej utrzymała stopę referencyjną NBP na poziomie 3,75 proc. Decyzja była jednomyślnie oczekiwana przez rynek — żaden z ankietowanych ekonomistów nie zakładał zmiany parametrów polityki pieniężnej. Stopa lombardowa pozostała na 4,25 proc., depozytowa na 3,25 proc. Tym samym marcowa obniżka o 25 punktów bazowych, która domknęła cykl łagodzenia polityki monetarnej zapoczątkowany w 2025 r., pozostaje jedynym ruchem RPP w bieżącym roku. Łącznie od szczytu cyklu podwyżkowego Rada obniżyła stopy o 175 pb.
Kontekst decyzji jest jednoznaczny: inflacja CPI w Polsce przyspieszyła w kwietniu do 3,2 proc. rok do roku wobec 3,0 proc. w marcu i zaledwie 2,1 proc. w styczniu i lutym. Głównym motorem wzrostu cen są paliwa — drożejące rok do roku o 8,4 proc. — oraz energia elektryczna i gaz, które podrożały o 4,7 proc. Za wzrostem cen surowców energetycznych stoi trwający od ponad dwóch miesięcy konflikt na Bliskim Wschodzie. Zamknięcie Cieśniny Ormuz wywindowało ropę Brent powyżej 100 dolarów za baryłkę, co bezpośrednio przekłada się na polskie ceny przy dystrybutorach i rachunki za ogrzewanie. Związek Banków Polskich szacuje, że średnioroczna inflacja w 2026 r. może wynieść ok. 3,4 proc.
Dla przeciętnego Polaka zamrożenie stóp oznacza brak ulgi w ratach kredytów hipotecznych opartych na WIBOR. Wskaźnik WIBOR 3M odzwierciedla marcową obniżkę o 25 pb, ale kolejnego cięcia nie widać na horyzoncie. Dla kredytu w wysokości 330 000 zł na 25 lat z oprocentowaniem zmiennym WIBOR 3M plus marża 2,30 proc. rata pozostaje na poziomie wynikającym z marcowego ruchu RPP. Podwyżki na stacjach paliwowych uderzają bezpośrednio w portfele — droższe tankowanie i wyższe rachunki za prąd i gaz to realne obciążenie domowych budżetów.
Część członków RPP przed majowym posiedzeniem sygnalizowała gotowość do rozważenia podwyżek stóp, jeśli inflacja przekroczy 3,5 proc. w odczytach bieżących i prognozach. Marcin Zarzecki z RPP wskazał, że bazowy scenariusz to przedłużenie pauzy do końca 2026 r., ale próg 3,5 proc. może wymusić dyskusję o zacieśnieniu. Kolejne posiedzenie RPP odbędzie się w pierwszej połowie czerwca. Dane GUS za maj i kolejne odczyty CPI zdecydują, w którą stronę RPP się przechyli — w kierunku podwyżki czy dalszej pauzy.
Krótko o najważniejszym
NBP Prezes Adam Glapiński po majowym posiedzeniu podtrzymał ostrożny ton — żadnych obniżek w najbliższym czasie nie przewiduje, a komunikat RPP wskazuje, że dalsze decyzje zależeć będą od napływających danych inflacyjnych i aktywności gospodarczej. NBP zastrzegł, że w razie potrzeby może stosować interwencje na rynku walutowym, co jest standardowym elementem komunikatu, ale nabiera większego znaczenia przy słabnącym złotym.
GPW Indeks WIG20 zakończył tydzień na poziomie 3559,18 pkt, tracąc 0,96 proc. wobec poprzedniego piątku. Presja na indeks wynikała m.in. z globalnej awersji do ryzyka powiązanej z konfliktem na Bliskim Wschodzie i wzrostem cen ropy. Według doniesień z rynku, doniesienia o możliwym rozejmie w rejonie Bliskiego Wschodu tymczasowo podbijały wyceny spółek wrażliwych na surowce, takich jak KGHM i Orlen, jednak trwałej poprawy sentymentu nie było.
KNF W mijającym tygodniu brak był komunikatów o przełomowych działaniach nadzorczych Komisji Nadzoru Finansowego. Sektor bankowy pozostaje stabilny — polskie banki wchodzą w środowisko stabilnych stóp procentowych z relatywnie dobrymi wynikami za I kwartał 2026 r. Sytuacja kredytobiorców pozostaje pod obserwacją KNF w kontekście rosnącej inflacji i jej wpływu na zdolność do spłaty zobowiązań.
Gospodarka Wzrost PKB Polski w 2026 r. szacowany jest przez Związek Banków Polskich na poziomie 3,3–3,5 proc., co plasuje Polskę wśród najszybciej rosnących gospodarek regionu Europy Środkowo-Wschodniej. W marcu 2026 r. sprzedaż detaliczna, produkcja przemysłowa oraz budowlano-montażowa wzrosły w ujęciu rocznym — potwierdzają to dane przywołane w komunikacie RPP. Konsumpcja prywatna, odbudowa inwestycji i stabilny eksport to trzy główne filary wzrostu w bieżącym roku.
Zagranica Ropa Brent utrzymuje się powyżej 100 dolarów za baryłkę w efekcie zamknięcia Cieśniny Ormuz i trwającej wojny na Bliskim Wschodzie, co pogorszyło perspektywy inflacyjne w całej strefie euro. W I kwartale 2026 r. dynamika PKB strefy euro spowolniła, natomiast w Stanach Zjednoczonych wzrosła — taki obraz przedstawiła sama RPP w majowym komunikacie. Napięta sytuacja geopolityczna obciąża globalne łańcuchy dostaw i utrudnia bankom centralnym na całym świecie decyzje o luzowaniu polityki pieniężnej.
Krypto tygodnia
Bitcoin zakończył tydzień nr 20 na poziomie 293 992 PLN, zyskując 2,4 proc. w ciągu siedmiu dni. Przelicznik wskazuje kurs w okolicach 80 500 USD — zgodny z doniesieniami o przebiciu przez BTC poziomu 80 000 dolarów w pierwszej połowie maja 2026 r. Ethereum kosztuje 8 238 PLN (ok. 2 255 USD), rosnąc o 0,9 proc. tygodniowo, co potwierdza dane zagranicznych serwisów wskazujące na zwyżkę ETH o blisko 5 proc. w szerszym ujęciu tygodniowym na przełomie maja. Indeks Fear and Greed wynosi 43 na 100, co klasyfikuje nastroje rynkowe jako strefę strachu. Dominacja Bitcoina utrzymuje się w przedziale 58–60 proc. całkowitej kapitalizacji rynku kryptowalut, szacowanej na 2,81 bln dolarów.
Wzrosty kursów przy indeksie strachu wskazują na stopniowy napływ kapitału instytucjonalnego, a nie spekulacyjny entuzjazm detaliczny — to zdrowsza struktura ruchu. ETF-y bitcoinowe (BlackRock, Fidelity, ARK Invest) kontynuują zakupy, pochłaniając nową podaż wynikającą z halvingu z 2024 r. Geopolityka nadal działa dwutorowo: z jednej strony wyższe ceny ropy podbijają inflację i skłaniają część inwestorów do szukania zabezpieczenia w BTC jako cyfrowym złocie, z drugiej — niepewność rynkowa hamuje bardziej ryzykowne pozycje w altcoinach. W perspektywie jednego do dwóch tygodni kluczowym poziomem dla BTC pozostaje okolica 82 000–85 000 USD; przebicie go w górę otworzyłoby drogę do testowania wyższych oporów, zejście poniżej 78 000 USD mogłoby zintensyfikować realizację zysków.
Rada tygodnia
Inflacja CPI skoczyła